dym

Agnieszka Wolny-Hamkało

Kaczki napompowane glutenem kołyszą się jak boje.
Miejskie rzeki mają w sobie tyle cienia
co miejskie cmentarze. Przez wbite w ziemię
pręty słońca widzę starego człowieka,
który stoi nieruchomo – podejrzany i smutny.
Jego twarz jest jak gryczane błoto.
Płoną liście po zimie. Chcę ci dawać drugą szansę
w nieskończoność. Podobno lipiec
będzie ciepły. Stare kobiety
znają się na lipcach.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Prośba

O mój Aniele, ty rękę Daj! Przez łzy i mękę, Przez ciemny kraj, Do jasnych źródeł ty mnie doprowadź; Racz się zlitować! Serce me zwiędło jak marny Liść; Wśród nocy…

Tak, bardzo jest pięknie nad tymi wodami

Tak, bardzo jest pięknie nad tymi wodami, kobiety i fale są bardzo piękne, gdy obejmują się nawzajem, trudno powiedzieć, które są piękniejsze w słońcu jak i w świetle księżyca, kobiety…

Płyną okręty

płyną okręty po bezdrożach po oceanach i po morzach płyną dniami płyną nocami płyną okręty z uchodźcami jadą i jadą – tu i tam pukają do portów i do bram…