bajka o zamianie stołu

Tomasz Pułka

Ksiądz stoi na jednej nodze. Sadzamy go na drzwiach
od stodoły. Wyobraziłaś to sobie? Tym gorzej, głosy
wyrównują ciśnienie. Trzeba było tyle nie pić, to zawsze
spowalnia reakcję. Na kontreakcję? Tak dalej – wzdłuż?
Czasem nie wierzę w te prawa. Potem lewa, ściana pełna wzorów
dobrego zachowania. Przy stole, na podłodze, w kącie i w pokoju
obok. Wszędzie gdzie karmisz mnie z ręki.

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Snuć miłość

Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje, Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje, Rozwijać ją jak złotą blachę, gdy się kuje Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje Źródło pod ziemią, — w górę wiać nią, jak wiatr…

Marmur-biały

Grecjo piękna!… twe dziwiąc ramiona z marmuru I – serce… pytam: co się téż stało z Homerem, Który cię uczył śpiewać z gwiazdami do chóru? Gdzie jego grób? lub chata? – mów! chociażby szmerem Fal egejskich, bijących w heksametr o skałę – Rytmem klasku ich…

Wiersz dla Grzesia Grzecha

I jeśli Adam powiedział A, to mierząc w linii prostej, do punktu B jest tylko zaprzeczeniem. Piękne są rzeczy opierające się dzierganym gestom, nitkom wywleczonym na pełną pełnię, której, co prawda, nie ma. Ale która kiedyś, raczkując będzie. Jak to niegdysiejsze pojawianie się piasku i…