wtorek

Też chciałabym siedzieć w nowiutkim dwupoziomowym apartamencie z widokiem na logo pepsi-coli po drugiej stronie rzeki i czytać książki Elaine Pagels o początkach chrześcijaństwa. Tymczasem muszę czekać na facetów, którzy wyniosą stąd szczątki kanapy, popisać / poudawać, pogadać z ekspedientkami na dole (wyschnięte szkła kontaktowe, uśmiechy pielęgniarek). Jeśli spadnie deszcz będzie miał zapach mięsa z … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

zasada Macha

Kobieta mówiąca po rosyjsku przez telefon w mieście ze starego filmu o pilotkach. Fizjologiczny księżyc wracający bez przerwy jak coś, co zapomniało się powiedzieć albo zrobić. – Sny są jednak zrobione z jakiejś Indonezji, tak myślę. Ten jest zrobiony z mojego bólu kręgosłupa i z moich papierosów wypalonych oraz z mojego nigdy już do śmierci … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

fabryka

przerób jedzenia i trzeba się ubrać, miałkość dnia, który się wykrusza i nie niesie nic. czytanie pierwszych trzech stron każdej książki. Wybacz, nie mam siły cię spotkać, jestem zmęczona, zima mnie rozjechała, za dwa lata spotkamy się, dobrze?


Agnieszka Wolny-Hamkało

piach

W witrynie apteki stały manekiny w kołnierzach ortopedycznych. Kupiłam jeden i chodziłam w nim po mieście. Wchodząc do kwiaciarni i zegarmistrza nie chciałam niczego kupować. Przez okna mieszkań na parapetach widziałam słoje pełne much i kolorowe spinacze na sznurkach. Samowar na taborecie. Zdziwiona, że ty przepraszasz, że mówisz na skróty, kiedy nie ma już nic … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

okno pogodowe

Wbrew obiegowej opinii kupiła szalik i wyjechała rezygnując z dziecięcych roszczeń i pragnień. Bo ile razy można dawać drugą szansę, wciągając dziecko, robiąc z niego stronę? Słońce – wykarmione i odchowane – też ruszyło w świat. Nic dla dzieci – zwłaszcza jeżeli mamy już jakieś plany na wieczór. Trudno, miał zbyt selektywny stosunek do przykazać … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

nawigacja

Czekając na swoją kolej u dentysty postanowiłam rozkminić nowy telefon. Jako osoba rozkojarzona chciałam najpierw obadać nawigację. Po pacnięciu ikonki paluchem wyświetlił się komunikat: „Nie obsługuj tej aplikacji będąc w ruchu, trasy mogą być błędne, niebezpieczne, zabronione lub mogą obejmować promy”. Zajebiście!


Agnieszka Wolny-Hamkało

wahadełko

Śmierć to marzanna pod lodem suchy fiolet futra i kuna w kurniku. Cień, który prostuje skrzydło. Śmierć jest na zdjęciach z wakacji, w szczepionkach przeciw wściekliźnie żółta jak Chińczyk w butach z porcelany wróży ci z ręki, pluje pestkami. Śmierć jest w gazetach, pod szybką zegarka. Jest w brudnej wodzie kąpie się po tobie.


Agnieszka Wolny-Hamkało

Azja

Przyszłam tu dzisiaj oglądać murale. To miejsce wygląda, jakby coś tu było. To miejsce od rana przypomina drzwi. Łańcuch chmur pęcznieje w czarnych szybach banków. Serce mi ucieka jak czerwona mysz.


Agnieszka Wolny-Hamkało

zapisek

Wczoraj myłam włosy i byłam do góry nogami przez jakiś czas. To dlatego śniło mi się potem (wczoraj, dzisiaj), że książka powstaje w zagłębieniu ręki, po drugiej stronie łokcia. Potem było mi gorąco w tym zagłębieniu, jakby mi ktoś tam położył ciepły kamień. W końcu zgubiłam buty na jaskrawej łące – buty bardzo wysokie, z … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

wydma

piaskowe dzieci, wodne dzieci tak szybko traciły na wadze wystarczył wiatr, ktoś zaprószył ogień: szły z dymem, nikt nie zdążył nawet pocałować ich policzków chłodnych i płaskich jak noże. Dzieci nieważkie w powietrzu grają w pchełki z wiatrem. Śpiewam im w mieszkaniu Ludwika, wietrząc okrągłe pokoje przez które płynie rzeka męcząca i nieparzysta


Agnieszka Wolny-Hamkało

wymiana

– Idę do Kamilki na urodziny – mówi do mnie Zosia na klatce schodowej. – Idę na urodziny. Do Kamilki – podkreśla. – A ja idę do taksówki – informuję. – A ja do Kamilki – mówi już na ulicy, kiedy mam jedną nogę w samochodzie. Jest ciemno. Dziewczynka znika w mroku. – Ulubiony kolor … Przeczytaj wiersz


Agnieszka Wolny-Hamkało

24 grudnia

Spacerując nocą po ulicach senni od czosnku, z wąsami od wina doszliśmy do domku przy działkach. Był ciężki od świateł. Srebrne renifery z Lidla jarzyły się w trawie jak kosmiczne spodki. Nadmuchane bałwany jak duchy kołysały się, uderzały brzuchami. Wyjęliśmy z kieszeni pieczone jabłka w aluminiowej folii i zjedliśmy je na mrozie.


Agnieszka Wolny-Hamkało

storyboard

I jest jak w komiksie: „wtem…”, a potem ona znika, a on próbuje nałapać powietrza. W chmurkach oboje mają mnóstwo krzyżyków. Płyną w stronę zmierzchu na winylowych deskorolkach. Z tym że jej tu od dawna nie ma, a jemu się śni.


Agnieszka Wolny-Hamkało

brudny marzec

Na policzku miała zaciek z rzęs i sukienkę różową jak dziąsło. Schodziła do swojej sukienki jak schodzi się do piwnicy. Nad rzeką strzelało ognisko pełne granatów. Trochę jej pragnął a trochę się bał jakby miała w brzuchu pierścień dżdżownicy, która ma oczy z cyrkonii.


Agnieszka Wolny-Hamkało

Grenlandia

Przyniósł zegarki świeżo ukradzione, skoro ona życzy sobie sukienkę i szalik, w który będzie kaszleć. Jej wysokość geograficzna, pakistańskie akwaria pełne tanich ryb. Połknęłaby tę tabletkę, ale jeszcze się boi spotkania z czarnoksiężnikiem, suchych ust, tego, że wyrośnie jej ucho na dłoni.


Agnieszka Wolny-Hamkało

Dziewiąty wiersz przeciw państwu

Rozwiązane wszystkie węzły na sznurowadłach, wszystkie labirynty w pisemkach dla dzieci, wszystkie moje „problemy”. „Tata, wstawaj!” „Chcę, koniecznie!” „Opowiedz mi o Włóczykiju”. W niebie twoich rozkazów nie ma miejsca na grzech wątpliwości, wszystko jasne, przezroczysty każdy dzień. No więc tak. Pewnego razu Włóczykij zamiast w swej leśnej norce obudził się na wielkiej, nasłonecznionej łące. W … Przeczytaj wiersz


Jacek Podsiadło