wydma

Agnieszka Wolny-Hamkało

piaskowe dzieci, wodne dzieci
tak szybko traciły na wadze
wystarczył wiatr, ktoś zaprószył
ogień: szły z dymem, nikt nie zdążył
nawet pocałować ich policzków
chłodnych i płaskich jak noże.
Dzieci nieważkie w powietrzu
grają w pchełki z wiatrem.
Śpiewam im w mieszkaniu Ludwika,
wietrząc okrągłe pokoje
przez które płynie rzeka
męcząca i nieparzysta

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Dla ciebie

Dla ciebie – może śpisz teraz, w chmurze wełnianych snów – piszę nie tylko ten wiersz. Dla ciebie, zwycięskiej, uśmiechniętej, pięknej, ale także dla ciebie smutnej, pokonanej   (chociaż nigdy…

Bajdary

Wypuszczam na wiatr konia i nie szczędzę razów; Lasy. doliny, głazy, w kolei, w natłoku U nóg mych płyną, giną, jak fale potoku; Chcę odurzyć się, upić tym wirem obrazów….

Dwie Śmierci

Wasza śmierć i nasza śmierć to dwie inne śmierci. Wasza śmierć – to mocna śmierć, szarpiąca na ćwierci. Wasza śmierć śród szarych pól od krwi i potu żyznych. Wasza śmierć…