zapisek

Agnieszka Wolny - Hamkało

Wczoraj myłam włosy i byłam do góry nogami przez jakiś czas.
To dlatego śniło mi się potem (wczoraj, dzisiaj),
że książka powstaje w zagłębieniu ręki, po drugiej stronie łokcia.
Potem było mi gorąco w tym zagłębieniu, jakby mi ktoś
tam położył
ciepły kamień. W końcu zgubiłam buty na jaskrawej łące –
buty bardzo wysokie, z różowej porcelany. Musiałam prosić
wszystkich,
żeby nosili mnie na barana: przepraszam, czy może mnie pan
ponieść na barana?

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Pogoń

Dom mój wysyłam w pogoń za pamięcią. Drzwi prowadzą i klucze zwisają im z pysków. Potem schody i schody jak banda opryszków z kołnierzami poręczy. Podniesione w górę. Po nich…

Na moje 88 urodziny

Miasto gęste od krytych pasaży, wąskich placyków, arkad, schodzące tarasami ku morskiej zatoce. I ja, zapatrzony w młode piękno, cielesne i nietrwałe, jego ruch taneczny wśród starych kamieni. Kolory sukien…

Każdy trochę jest potrzebny

Nie obchodzę już urodzin Częściej mówię o pogodzie Nie sprzedawaj mnie kochanie Za niewiele albo za nic Ja idę spać Sam sobie radź Każdy trochę jest potrzebny gdy Do wyboru…