resistance

Agnieszka Wolny - Hamkało

A więc jest jeszcze
jakiś ruch
oporu. Spojrzenie,
które nie wie,
co by chciało
znaczyć. To,
że siadł dalej
niż mógłby.

Nagle chciała się stać
jego matką. Nakarmić go,
myć mu plecy, szczelnie
pocałować. Przytulić inaczej
niż to zaplanował.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Napełniając swe zwięzłe & rozkoszne ciało

Napełniając swe zwięzłe & rozkoszne ciało paprykarzem kurczęcym, popatrzyła na mnie dwa razy. Omdlewając z zainteresowania, odwzajemniłem się wygłodniale. Wyłącznie obecność jej męża & 4 innych osób powstrzymywała mnie od…

Cisza (Akwarela letnia)

Nie ma gdzie uciec, by słyszeć własne myśli wszędzie zgiełk dotrze – uparcie się wwierci. Uciekłem z miasta i tu za mną przyszli brydżyści ziejący szlemami – groźniejsi od śmierci….

Wiersz księżycowy

W księżycowy wniknąć chłód, Wejść w to srebro na wskroś złote, W niezawiły śmierci cud I w zawiłą beztęsknotę! Był tam niegdyś czar i śmiech, Tłumy bogów w snów obłędzie…