Grenlandia

Agnieszka Wolny-Hamkało

Przyniósł zegarki świeżo ukradzione,
skoro ona życzy sobie sukienkę i szalik,
w który będzie kaszleć. Jej wysokość
geograficzna, pakistańskie akwaria pełne tanich ryb.

Połknęłaby tę tabletkę, ale jeszcze się boi
spotkania z czarnoksiężnikiem, suchych ust,
tego, że wyrośnie jej ucho na dłoni.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Módlmy się śród drzew

Módlmy się śród drzew Za zdeptany wrzos, — Za przelaną krew, Za zburzony los!— I za śmierć od kul, — I od byle rdzy!— I za cudzy ból — I…

Rozum

Bezbłędny w myleniu poglądów w niezbitych dowodach które sobie przeczą. W zbitych z tropu taktach Coraz mniej w tobie leukocytów światła Już cię nic nie oświeci Może jeszcze ciemność.

Czaty

Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany Bieży w zamek z wściekłością i trwogą. Odchyliwszy zasłony, spojrzał w łoże swej żony Pójrzał, zadrżał, nie znalazł nikogo. Wzrok opuścił ku ziemi i rękami…