Tak naprawdę żar jest głośny

Tomasz Pułka

więc pościsz. Bo nie ma nic obok
gości, którzy wsunięci w śnięcie,
podprowadzenie (gaśnięcie),
ścięcie – święcie przekonanym pozdrowienia
od Mówienia czyli prowadzenia pojazdu
nam trzeba do chleba – ziom – prąd wsuwa

czułki w język.
przyszły do nas
potwory naprawdę
nie wierzysz ale
to pierdolona
prawda teraz są
tutaj i śnią gło/
śno / trąd / pro
albo pre historii
w glorii martylologii
lub oknologii myślenia

o sobie. Na tym
skończę, bo nie warto. Tak na
prawdę. Instrukcja? Mów i miej
się. Siej to, co czyste; przetarte.

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Z listu

Śmierć to wagary Panie Profesorze Już na następnej ulicy zrzucamy z ramion ciężkie tornistry wiedzy. Kupujemy kilo czereśni. Rozrzucamy kratkowane kartki czasu. Tłuką o moja szyję Panie Profesorze białe skrzydła sztywnego kołnierzyka. Pozwólmy im ulecieć. Moje nie rozwiązane zadanie Panie Profesorze niczego już nie rozwiąże….

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza od tych właśnie słów a potem grał siebie samego we własnym teatrze sadzając na widowni pożyczone Ja Ktoś może mnie całował słowami skradzionymi z przegryzionych ust nie wiem co prawda kto winowajca jakie imię pokuty ale to piękne bo nic…

Aleksandra i funk

* się skóra alabama czarna słodka naga ściana i sobota krew i lód biodra biodra lekki musujący płomień przez żyły rytm brudna dzisiaj odra reszta która jest ruchem ust bo nie ma tak pustego co dałby radę spruć oddech na pół wydzielić fragment więc chodź…