Konik
Siadł synuś na stołek, Bacikiem podcina; – Koniku, koniku, zawieź mnie do młyna! Koniku, koniku zawieź mnie do miasta, bom pana młynarza w tym młynie nie zastał!… Konik nóżką tupie i głową potrząsa: – Toć nie będę stale woził gołowąsa!
Siadł synuś na stołek, Bacikiem podcina; – Koniku, koniku, zawieź mnie do młyna! Koniku, koniku zawieź mnie do miasta, bom pana młynarza w tym młynie nie zastał!… Konik nóżką tupie i głową potrząsa: – Toć nie będę stale woził gołowąsa!
O jakież skrzydełka jego! Barwa błękitna z różowym, Na głowie coś zielonego A sam w pancerzu stalowym. Motylu, piękny motylu, Ja ciebie dziś złapać muszę! Tylko stanę przy tym dylu, Złapię, gałązki nie ruszę. Do mojej miłej Justyny Poniosę cię z skwapliwością. Mój ty, motylu jedyny, Z jakąż cię przyjmie radością! Ona ci porobi klatki, … Przeczytaj wiersz
Była to owieczka biała, Niebieską wstążeczkę koło szyjki miała, A na téj wstążeczce był srebrny dzwoneczek: Bo téż to był klejnot ze wszystkich owieczek. Ależ tę baziulkę w pieszczotach chowali, Prawie nóżką ziemi dotknąć jéj nie dali; Kochali, jak dziécię, na rękach nosili. Trawką, kwiateczkami z rączki ją karmili. A owa owieczka tak bardzo schardziała: … Przeczytaj wiersz
Liczne zwierzęta w pewnym wielkim lesie, Syte nareszcie i boju i chwały, Gdzieś tam na walnym kongresie Wieczny pokój podpisały. A więc radość i skakanie, Co za grzeczne oświadczenia, Jakie łapek podawanie, Jakie ogonów kręcenia! Aż miło patrzeć, jak to lew z tygrysem, Lampart z niedźwiedziem, zając igra z lisem, Jak się ze łzami ściskają … Przeczytaj wiersz
Żałował motyl Żółwia, że w gorącem lecie musiał ciężki swój pancerz nieść ciągle na grzbiecie. Spadły grady, legł motyl lekki i skrzydlaty, żółw się wtulił pod pancerz i uszedł zatraty.
W jesiennej porze, gdy straszna nawała całe zniszczyła mrowisko i, jak wieść niesie, dwa tysiące blisko mrowiego ludu zalała, jedna z nich biedna, płynąc przez czas długi, na drobnej słomce, jakby Noe drugi gdzieś się tam na brzeg wywlokła, a szczęsnym pszczółkę napotkawszy losem, zziębła, drżąca, głodna, zmokła, takim zapłakała głosem: »Posil mię, posil, pszczółko … Przeczytaj wiersz
Czarne pionowe linie Żółta zieleń morze Szum fioletu Czi czi Krzyk małpy Niebieskie pręgi zieleni Błękit żółć fiolet palmy obłok Krzyk ptaka purpury hi hi Na sinej łapie stąpa Cicho Olbrzymie zielone oko Krwiste zielone oko to drugie Małpy Czi-czi Papugi hi hi Zielone oko Masa zielonożółta Fiolet w krąg Drży małpie serce Tajemnica puszcza … Przeczytaj wiersz
Z pięknej róży motyl płowy wychyliwszy trochę głowy, zwołał braci rój niestały i nuż im prawić morały: jaka brzydka czasu strata, że tak ciągle każdy lata! Jaka hańba dla motyli, że nie siedzą ani chwili. A we wszystkiem co rozprawiał, siebie za przykład stawiał. Słowem nagadał, nałajał tyle, że o poprawie myślały motyle. Wtem jakiś … Przeczytaj wiersz
Osiołkowi w żłobie dano: w jednym owies, w drugim siano. Uchem strzyże, głową kręci i to pachnie i to nęci. Od którego teraz zacznie, aby sobie podjeść smacznie? Trudny wybór, trudna zgoda: chwyci owies, żal mu siana, — chwyci siano, owsa szkoda… I tak stoi aż do rana, a od rana do wieczora. A i … Przeczytaj wiersz
Raz pewien kornik z pewnym molem spotkały się przy wspólnym stole. Stół był sosnowy, obrus biały, a na obrusie rzędem stały: cielęcina, zimne nóżki, sernik, piernik, gruszki z puszki, kawa, lody, ciastek sześć – i zaczęły obiad jeść. Odsunęły cielęcinę i te nóżki z zimna sine, gruszki z puszki, ciastek sześć, lodów też nie chciały … Przeczytaj wiersz
Raz mysi król z Mysikiszek taki rozkaz dał dla myszek: „Rozkazuję wszystkim myszom, które mówią oraz piszą: słowo „kot” jest zakazane i ma być nieużywane. Kto „kot” powie lub napisze, ten precz pójdzie z Mysikiszek”. Od tej pory w państwie myszy tych trzech liter się nie słyszy. Nikt nie pisze już „kotara”, lecz „szczurara” lub … Przeczytaj wiersz
Kot sprawiedliwy koguta dławił Za to, iż się czynami zbyt złymi osławił. A te czyny były takie; Budził zwierzęta wszelakie, A budzić się nie godzi, Sen przerwany zdrowiu szkodzi. Małżeńskiej wiary koty wielbiciele – On miał żon wiele; A co gorzej, nieprzykładnie, Szkaradnie, Bez względu na pokrewieństwa Wchodził w małżeństwa. Dławiącemu, Jak mógł, rzekł po … Przeczytaj wiersz
Zastój w ciemności, Wtem bezcielesny błękit, Potop wzgórz, odległości. Boska lwico, tak stajemy się jedną Osią pięt i kolan!-Bruzda Dzieli się i mija, siostra Brązowego łuku Szyi, co mi umyka, Jagody jak oczy Murzyna zarzucają Haczyki- Czarne, krwawe kęsy, Cienie. Coś innego Unosi mnie w powietrzu- Uda, włosy; Gruda z mych pięt. Jak biała Godiva, … Przeczytaj wiersz
Onego czasu, gdy Sędzioły zmiatał i odmładzał trawy, Gdy poczynało karmy brakować w stodole, Poszły bydlęta żywić się na pole. Pewny wilk także wtedy spacyjerem chodził, Który się całą zimę rozmyślaniem bawił, Wielki post wiernie odprawił, Przez co się wielce wygłodził. Po zejściu więc skorupy bieżąc koło błonia, Ujrzał na czarny korzeń puszczonego konia. Co … Przeczytaj wiersz
Tygrysie, błysku w gąszczach mroku: Jakiemuż nieziemskiemu oku Przyśniło się, że noc rozświetli Skupiona groza twej symetrii? Jakaż to otchłań nieb odległa Ogień w źrenicach twych zażegła? Czyje to skrzydła, czyje dłonie Wznieciły to, co w tobie płonie? Skąd prężna krew, co życie wwierca W skręcony supeł twego serca? Czemu w nim straszne tętno bije? … Przeczytaj wiersz
Poezja ziemi nigdy nie zaginie: Gdy ptakom blasków jesiennych ulewa Każe się schronić w lubym cieniu drzewa, Śród żywopłotu pieśń z pokosów płynie: To konik polny wodzi rej w drużynie Piewców!… bez końca w śpiewie tym rozbrzmiewa Rozkosz i radość; nawet gdy omdlewa Z uciech – spoczynek trawa da jedynie. O tak! Poezja ziemi nie … Przeczytaj wiersz
Konik polny, co swój cały Wpośród lata czas prześpiewał, Tak był na zimę zgłodniały, Że tylko wiatr nim powiewał. Żeby też odrobina jaka Z muchy lub robaka — Nic zgoła! A więc idzie, płacze, woła, U skrzętnej mrówki kołace: „Pożycz, jej! pożycz — powiada — „Kilka ziarnek dla sąsiada! „Jakem konik, tak zapłacę, „By tylko … Przeczytaj wiersz
Nikt mnie o tym nie przekona, I nikomu nie uwierzę, Że ta żabka, ta zielona, To jest szpetne, brzydkie zwierzę. Proszę tylko patrzeć zbliska: Sukieneczka na niej biała, Tak w porannem słonku błyska, Jakby w perły szyta cała. Wierzchem płaszczyk zieloniutki, Jak ten listek, jak ta trawa, I zielone mają butki Nóżka lewa, nóżka prawa. … Przeczytaj wiersz
Wyszedł żuczek na słoneczko W zielonym płaszczyku. – Nie bierzże mnie za skrzydełka, Miły mój chłopczyku. Nie bierzże mnie za skrzydełka, Bo mam płaszczyk nowy; Szyły mi go dwa chrabąszcze, A krajały sowy. Za to im musiałem płacić Po dwanaście groszy I jeszczem sie zapożyczył U tej pstrej kokoszy. Jak uszyły, wykroiły, Tak płaszczyk za … Przeczytaj wiersz
Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji, Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji, Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma, A już jest po jedenastej – i Słowika nie ma! Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie, Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie, Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku, … Przeczytaj wiersz
Bociek, bociek leci! Dalej, żywo, dzieci! Kto bociana w lot wyścignie, Temu kasza nie ostygnie. Kle, kle, kle, kle, kle! Bociek dziobem klaska: — Wyjdźcież, jeśli łaska! Niech zobaczę, niech powitam, Niech o zdrowie się zapytam. Kle, kle, kle, kle, kle! — A ty, boćku stary, Piórek masz do pary; Żaby je liczyły w błocie, … Przeczytaj wiersz