Elegia
Pamięci Walentyny Chocimskiej Teatr tej małej planety: Nasz dzień, nasz sen, nasze serce. My dostajemy bilety Na jeden seans, nie więcej. Lecz widowisko to godne, By się zmieniały obrazy Miłości, kary i zbrodni Miliardy miliardów razy.
Pamięci Walentyny Chocimskiej Teatr tej małej planety: Nasz dzień, nasz sen, nasze serce. My dostajemy bilety Na jeden seans, nie więcej. Lecz widowisko to godne, By się zmieniały obrazy Miłości, kary i zbrodni Miliardy miliardów razy.
You who dare Persephone’s threshold, Beloved, do not fall apart in my hands. Ezra Pound Nie rozpadaj się w moich rękach, Beloved, Słowo moje Które schodzisz do ciemności I wychodzisz na jasność, Czekam na ciebie Ratunku mój, Wyglądam ciebie Nadziejo moja Żyję według ciebie Zegarze mój, Szukam wróżb w tobie Senniku mój, Urzeczywistniam cię Mitologio … Przeczytaj wiersz
Polska leży nad Wisłą. Nikt nie jest samotną wyspą. Wszyscy to wiemy. I na nic. Atak przeminął. W nocy szukamy Niepewną ręką na sercu szramy Nieprzekraczalnych granic. Czujemy palcami wilgoć. To Wisła. Czujemy palcami szorstkość. To wyspa. I potem świat się kończy urwiskiem. Atak przeminął. Ale cóż kiedy chora Pękła w nas przeciążona komora I … Przeczytaj wiersz
Aby coś okazało się piękne, Stało się faktem i nie dało się cofnąć, Aby odtąd trwało niedosięgłe dla nikczemności, Aby przy nim bezsilna była nienawiść i przemoc, Aby choć taka wolność miała gdzieś swoje azylum, A wszechpotęga zła choć taki opór przeciwko sobie – Po to piszę i gdybym nie był pewny, że mam rację, … Przeczytaj wiersz
W ciemnej, bezbożnej puszczy narodów i świata, Gdzieśmy stracili głos nasz, sumienie człowieka, Nikt nam dróg nie objawi i nic nas nie zbrata I z wszystkich złych przeznaczeń najgorsze nas czeka; Pomyleni szukamy – ach, jakże na próżno – Gusła co świat czaruje, a ludzi nie zmienia, Zamiast zmówić modlitwę podróżną: Boże, pozwól nam wrócić … Przeczytaj wiersz
Mój Boże, co dzień to samo dokoła, Myśli te same, w tym samym szeregu, Jak akermańskie echo: „nikt nie woła”, (Pióro drży w ręku) jak „sto mil od brzegu”. Odbiegły mewy (według nich: rybitwy), Pusto na wodach. Wielki Wóz nie świeci. Zostały słowa, rym wszedł do modlitwy, Bo tak się za nas modlili poeci. Tyle … Przeczytaj wiersz
We are such stuff As dreams are made on; and our little life Is rounded with a sleep. Nie gubcie tego świata, Szkoda Szekspira, Włoch i hiszpańskich piaskowców. W rozbitych katedrach niedziela Jest krzykiem świerszczy, Nic więcej. Pytałem Ariela: Różdżka Prospera, powiedział, Nie kwitnie wśród dzikich jałowców I cmentarnych pajęczyn. Nie gubcie tego świata, Bo … Przeczytaj wiersz
na piątej lekcji przyszła pani psycholog i ona powiedziała – moi drodzy ja was uratuję kochani przychodźcie do mnie z waszymi problemami pretensjami do świata podyktowała adres numer telefonu i jeszcze kilka przepisów na absolutne szczęście wszyscy sobie zapisali a jeden sobie nie zapisał
mój lekarz właśnie przyszedł do gabinetu z sali operacyjnej spotykamy się w męskim kiblu. „cholera – mówi – skąd pan ją wytrzasnął. uwielbiam badać takie dziewczyny! mówię mu: „to moja specjalność: betonowe serca i piękne ciała. jeśli wyczuje pan puls, proszę dać mi znać”. „zbadam ją dokładnie” – oznajmia. „świetnie, ale proszę pamiętać o wszystkich … Przeczytaj wiersz
Słowo dziwne to — starucha! Treść niejasna, mroczny dźwięk I dla różowego ucha Głuchy, jakby z muszli, szmer. A w nim sens jest niepojęty, Tym, co tylko chwil ekranem, Że w tym słowie — czas zaklęty W uszach szumi oceanem.
W czoło całować — troski pochować. W czoło całuję. W oczy całować — sen ofiarować. W oczy całuję. W usta całować — jak wody podać. W usta całuję. W czoło całować — wszystko darować. W czoło całuję.
Twe czułe usta — samo całowanie… i to już wszystko, a ja — jak ten żebrak. Kto ja? Jedyna? O nie nie, ich nie brak! Zdobywca? Nie — zdobywcy posiadanie. Czy to jest miłość, czy też podziwianie? Czy kaprys pióra, czy też praprzyczyna? A może to świętości chęć niewinna, Lub trochę udawania — z powołania… … Przeczytaj wiersz
Słońce jest jedno, a chodzi od domu do domu. Ono jest moje. Nie dam już słońca nikomu. Ani na jedną chwilę, na błysk, na spojrzenie. Nikomu. Nigdy. — A idźcie, miasta, w mrok na stracenie! W ręce je złapię! Nie będzie kręcić się stale! Niech sobie ręce i wargi, i serce spalę. Jak w noc … Przeczytaj wiersz
Skąd tyle we mnie tkliwości? Nie po raz pierwszy — kędziory Jak twoje gładzę i jeszcze I jeszcze ciemniejszych zaznałem — warg. Wschodziły i gasły gwiazdy (Skąd tyle we mnie tkliwości?) Wschodziły i gasły oczy I w oczach mych blask ich nikł. Cudowniejszymi pieśniami Śród ciemnej, przepastnej nocy (Skąd tyle we mnie tkliwości?) Mnie darzył … Przeczytaj wiersz
Jak się panu żyje z inną? Łatwiej, prawda? Pchnięcie wiosła I — od brzegu! Z oczu zginął! Szybko fala pamięć zniosła O mnie, pływającej wyspie? (O, nie po wodach — po niebie!) Dusze, dusze! — siostry wyście, Warn — miłośnicami nie być! Jak się żyje ze zwyczajną Żoną? Świat — bez bóstwa — lepszy? Królową … Przeczytaj wiersz
Kawalerze des Grieux, na próżno Tak szalejesz za swoją próżną, Grzeszną, wietrzną, od wszystkich różną, Niebezpieczną swoją Manon. Korowodem sennym i strojnym Wychodzimy z waszych pokoi. Nikt się o nas nie niepokoi. Kawalerze, tak musi być. Odchodzimy w nocne zawieje, Nie pragniemy dla siebie wiele Prócz kolacji i sznura pereł I, być może, jedynej łzy. … Przeczytaj wiersz
Bóg jest prawy Butwieniem trawy, Suchością rzeki, Płaczem kaleki. Zbójem i gadem, Gromem i gradem, Hańbą i smrodem, Morem i głodem. Złamanym Słowem. Przeklętym rokiem. Niewolą Cara Ludu powstaniem.
Do ciebie, co w sto lat urodzony zostaniesz Po tym, jak ducha wytchnę w ciszę, Aż z głębi, z wnętrza, jak na śmierć skazaniec, Ja własną ręką piszę: — Miły! Nie szukaj mnie! Pozmieniały się mody. Już i ze starców nikt mnie nie pamięta. — Usta nie sięgną! — Oto przez letejskie wody Para mych … Przeczytaj wiersz
Na mojéj grządce powiędły kwiatki, Na mojém polu, grad wybił zboże, I piorun wleciał do mojéj chatki, Biédny ja biédny! zlituj się Boże! Miałem dziewczynę jedną na świecie, Czyż taka druga być może? Ach i ta jedna zwiodła mnie przecie, Biédny ja biédny! zlituj się Boże! Był u mnie ptaszek, co jak my gada Piórka … Przeczytaj wiersz
I. W pałacu cicho było, bo wszyscy usnęli, Cicho, tylko pod oknem pieśń rybaka brzmiała. Barbara siedząc smutna na wdowiéj pościeli, Na szumną Wilią patrzała. Cicho było. A z bala do złotéj alkowy, Dochodził śpiew i rzeki z brzegami rozmowy. Ona siedziała smutna, zamyślona, Na okno, na drzwi, lampę obracała oczy, I od niechcenia plotła … Przeczytaj wiersz
Po prawéj stronie, W złotéj chmur koronie, Na czole z promieni wiankiem, Słońce mnie żegnało, I obiecywało, Wrócić z porankiem. Po lewéj stronie, księżyc żółto blady, Roztrącał chmur gromady, Nasunął obłok na oczy Z góry się nakrył obłokiem, I z pod niego żółtém okiem, W zachodniéj błyskał pomroczy. I patrzał gniewny, jak przy słońca zgonie, … Przeczytaj wiersz