ŚRODKI SCENICZNE

Agnieszka Wolny-Hamkało

W trumiennej hierarchii klipsy i kombinerki.
Komary nie ptaki rolują tu tlen. W worku na trawę
kopalnia słońca. Wanna jak ogród nareszcie w porządku.
Obudzeni w środku własnej nocy bez synchronizacji
sięgamy po cudze szczoteczki.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

wieczór

Policjant z oczami puchacza sprawdza pałką głębokość powietrza. Barmani przywiązują szczupłe parasole do krzeseł. Park jest pełen kaktusów. Zlizuję piankę i głębiej wkopuję się w ziemię. Mój nawodniony korzeń podróżuje…

Garmoszka

Garmoszka gra, jest czaju szklanka słodka Gdy zamknę drzwi, jak dobrze mi Siemieczki są i jest suszony mak I śpiewa nam Wołodia, więc czegoż jeszcze brak Gorący piec złociste rzuca…

DARDANELE

Nad ranem twardnieje język zatarty jak silnik w spływie cieśniny Bosfor. Zostaje jeden wyizolowany rzeczownik. Emituje słabe światło biały fosfor. Strzela źdźbło. To jest szorstka powierzchnia pudełek. To są smugi…