CZEGO NIE ROZUMIEMY

Agnieszka Wolny-Hamkało

Leszkowi Koczanowiczowi

Ale my, ludzie lądu, w powszedni dzień uwięzieni wśród desek i tynku
nie rozumiemy, że wystarczy zatkać uszy szmatą, w usta wsadzić kolbę
kukurydzy, z wianka cebuli strząsnąć śnieg, żeby zobaczyć
πr2 wielorybów między wschodem a zachodem słońca.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Własny pokój

Prawdy podobno liberalne Niczym błoto płyną z Twoich ust W stadzie czujesz się całkiem nietykalny Bo nie tylko w Indiach pełno świętych krów Pokój własny mam Kto wejdzie bez pukania…

Wczesne godziny

Wczesne godziny przedpołudnia; jeszcze nie piszesz (nie próbujesz pisać, raczej), tylko leniwie czytasz. Wszystko jest nieruchome, spokojne, pełne, tak jakby to był prezent ofiarowany przez muzę powolności,   jak dawniej,…

Chodzi o to

Chodzi o to by wiedzieć czy z ust wydobywają się jeszcze słowa słowa słowa czy tylko kamienna fontanna z której zsuwa się liść.