ZALANDO

Agnieszka Wolny-Hamkało

Boję się wszystkiego i wszystkiego chcę.
Przyszły czarne spodnie z czarnej sztucznej skóry,
zlepiły się z ciałem, nie da się ich zdjąć. Na tym osiedlu,
w tym więzieniu na samoloty nie patrzą
już nawet dzieci. Żółta plamka z wolna wyskakuje
z ramy, raster Lichtensteina, motywy egipskie.
Opowiadanie ze sceny na biało, bez dialożków —
jak to jest się od siebie uwolnić bez przyjemności.
Każde zjawisko da się wytłumaczyć na wiele sposobów:
przeszczepiony z węgorza gen światłoczułości na przykład,
kiedy skierujesz na niego światło — wzbija się.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Paszporty

Chciałbym mieć paszport Urugwaju, ach, jaki to jest piękny krajach, jak jak przyjemnie być poddanym kraju, co zwie się.: Urugwaj… Chciałbym mieć paszport Paragwaju, zloty i wolny to jest kraj, ach, jak…

Z listu

Śmierć to wagary Panie Profesorze Już na następnej ulicy zrzucamy z ramion ciężkie tornistry wiedzy. Kupujemy kilo czereśni. Rozrzucamy kratkowane kartki czasu. Tłuką o moja szyję Panie Profesorze białe skrzydła…

Pantofelek

Dzieci są milsze od dorosłych zwierzęta są milsze od dzieci mówisz że rozumując w ten sposób muszę dojść do twierdzenia że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek no to co milszy…