WIOSNA DLA DOROSŁYCH

Agnieszka Wolny-Hamkało

W jedwabiu, w zamszu, w drobnych kłujących liściach
herbaty — ziarno miał ten pocałunek w sobie, granulaty
orzechowe, żadnych swojskich rzeczy. Zepchnął nas w dół.
Ktoś próbował wrócić, odpocząć, pić herbatę.
Mówiłeś coś o piosence (i wszystko bez sensu). Był jakiś miesiąc,
jasno określone role, inne niż to spadanie — i z nich wypadaliśmy,
wypadaliśmy bez pożegnania. Do tej pory w donicach
twardnieje piasek i wiosna w zaułkach obciąga za grosze.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Lilije

Zbrodnia to niesłychana, Pani zabija pana; Zabiwszy grzebie w gaju, Na łączce przy ruczaju, Grób liliją zasiewa, Zasiewając tak śpiewa: „Rośnij kwiecie wysoko, Jak pan leży głęboko; Jak pan leży…

Ze sceny świata

I Oto ja, anioł zniszczeń, miecz ująłem w dłonie I rzuciłem na ziemię ostry miecz anioła, I szepnąłem monarchom siedzącym na tronie: „Czas pokazać, kto więcej krwi wycisnąć zdoła! Czas…

Trąbki

Nie możemy się zobaczyć. Trąbki kwitną na akacji. Nie możemy się zobaczyć. A ty szpiegów masz na sobie. Ty na ziemi a ja w grobie. Do wyboru dekoracje. Nie możemy…