dwadzieścia jasnych dziewczynek

Agnieszka Wolny - Hamkało

Jeszcze ten pies, jego gumowe usta
i srebrne kleszcze w sierści. Oboje
drzemiecie w trawie, a pionowe chmury
jak białe ogórki włażą wam do rękawów.
O 16.00 musisz odbyć nietrzeźwą psychoterapię
z madame Żużu, której matka żyła w Kongo
a ojciec był koniem (bardzo mocny materiał).
Odkrył dla niej miechunkę rozdętą
z błyszczącą dwukomorową jagodą wielkości wiśni.
Bo zimą już tylko biały bez
mrożone tulipany z automatu.
I on – jako zwiastun nieprzespanego snu,
w którym gubisz się w mieście
i w hotelu, na środku dywanu, znajdujesz
sztuczne kwiaty

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

osiem sposobów na wyrażenie śniegu

Lubię jak nam przeszkadza szum ekspresu do kawy, kiedy do ciebie dzwonię z dworcowej sieciówki z ręką zajętą plastikowym kubkiem, kiedy do ciebie dzwonię z pomarańczowej budki, lubię jak nam…

Tak naprawdę żar jest głośny

więc pościsz. Bo nie ma nic obok gości, którzy wsunięci w śnięcie, podprowadzenie (gaśnięcie), ścięcie – święcie przekonanym pozdrowienia od Mówienia czyli prowadzenia pojazdu nam trzeba do chleba – ziom – prąd…

Recepta

Samobójstwo należy popełnić po śniadaniu. Na śniadanie najlepiej wypić szklankę mleka. Mleko posiada dużo witaminy A. Witamina A chroni przed chorobami oka. Oko służy do patrzenia. A patrzeć należy na…