Ibuprom

Tomasz Pułka

Wybierając estetyzację rezygnujemy z estetyki
ale o ileż więcej w tym humoru i zabawy
te złocone talerze pełne dojrzałych cytrusów

mówią same za siebie

Wybierając wybieranie rezygnujemy z idei czasownika
ale o ileż to szlachetniejsze aniżeli ciągłość
o jaką wołają wszystkie procesy* z tym rozkładu na czele

*mówią same za siebie

Wybierając (wreszcie) „się” spośród zgiełku jakim
śmierdzi miasto udajesz się (sic!) na jasną polanę
zbudowaną z głośników opowiadającą o „o”

(kierunek ma postać okręgu!)

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

DETAL, SKŁAD

Ojciec bez nerki, matka bez żołądka. Wciąż wracają do starych kłótni, niepewni co wiem, co widziałam. A ja mam już nowe nieszczęścia, spokojnie, całkiem nowe nieszczęścia, mamo. Odsłoniłaś to, w…

Znów wędrujemy

Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza. (Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach.) Na fioletowoszarych łąkach niebo rozpina płynność arkad. Pejzaż w powieki miękko wsiąka, zakrzepła sól na nagich…

Stepy Akermańskie

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu, Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi, Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi, Omijam koralowe ostrowy burzanu. Już mrok zapada, nigdzie drogi…