jest cicho, że aż głos się łamie

Tomasz Pułka

ulica jest pusta. z pustego nawet
ja umiem wypić. palce mamy skostniałe
od zimna. na ustach parę, w kieszeniach
strony wyrwane z bibliotecznych książek.

nie tyle idziemy, co raczej miasto pełznie
obok. ściany martwo suną przez twarze, ulica
zwija się jak dywan. wszystko to po to,
by poczuć jak się jest wygnanym. jak się odchodzi
zostawionymi w domu stopami.

opisowość każdego drażni w oczy. trzeba nam
iść i nie myśleć. nie ubierać się w słowa, epitety,
po prostu iść, żeby wyprzedzić koniec. żeby tam nie

dojść. dotknąć drzewa poznania. w krakowie

3/5 - (1 głosów)
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Pioseneczka

Kto mi odda moje zapatrzenie i mój cień, co za tobą odszedł? Ach, te dni jak zwierzęta mrucząc, jak rośliny – są coraz młodsze. I niedługo już – tacy maleńcy, na łupinie z orzecha stojąc, popłyniemy porom na opak jak na przekór wodnym słojom. Czerwień…

Oda do wolności

I Witaj, wolności aniele, Nad martwym wzniesionym światem! Oto w Ojczyzny kościele Ołtarze wieńczone kwiatem I wonne płoną kadzidła! Patrz! tu świat nowy – nowe w ludziach życie. Spójrzał – i w niebios błękicie Malowane pióry złotemi Roztacza nad Polską skrzydła; I słucha hymnów tej…

Aż nadto

Aż nadto prawd z odciętymi nogami i nowości z kneblem w ustach. Aż nadto cudzysłowów oplatających rzeczywistość, księży zabijających drzwi deskami na krzyż, młodzieńców kładących się z rowerami do łóżka, nie zamieszkanych ptaszarni miłości, oparzelin szukjacych ostrza noża, marynowanego śledzia rodzinnego życia i teratrów otwierających…