maszyny do odstraszania lisów

Agnieszka Wolny - Hamkało

Głowy mają ciężkie jak buldogi
– ramiona nie potrafią utrzymać ust
pełnych czerwonej wódki.
Śmiech, gwizd zjadany przez krtań.
Terkot zdalnie sterowanego śmigłowca,
łakome oczy słomianego chłopca,
samoloty, ich promienny zapis na siatkówce.
Twoja walka z metalową sprzączką
paska i moja – z oddechem,
kiedy biały dym wychyla się z ust jak rampa
i wiąże wstążkami liściaste powietrze.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Nagrobek przekrzywiony

Nagrobek przekrzywiony, bez kwiatów, dzień się chyli nad grobem ojca stoję w gniewie ileż to razy, ile tę straszną pielgrzymkę odbyłem do ciebie bo nie możesz odwiedzić mnie, boś kartę…

Wierszyk który chciałby pomóc

małej, kochanej Oli Sprzed drzwi zabrała wycieraczkę, żadnych gości, żadnych wizyt. Wejście do domu jest nagie, ale pełne jak spojrzenie matki, jak w imię ojca kreślone co wieczór. Tak się rozcina listy…

Podróżni

Przez włoskie wille nad morzem wiszące Ciągniemy, rzesze senne i cierpiące, Trochę tu niebios zaczerpnąć – i morza, Gdy nam przybrakło ojczystego brzegu, I skargi rzucać w gwiaździste przestworza, Szukając…