stany

Agnieszka Wolny - Hamkało

Fast foody, bo lubiłeś jedzenie w powietrzu,
kable, bo pamiętam, jak je nawijałeś na bębny.
Wiedzieliśmy od początku: to miasto nas nie pomieści.
Za bardzo siebie nie przypominamy.
A może będzie jak w wierszu Casado?
Małe miasta się rozrosną i połączą w jedno,
takie, w którym będzie miejsce
i dla małej, i dla ciebie, i dla mnie.
Byłam w złym stanie, ale teraz
wprowadzam / wyprowadzam się.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Twoja kara

Na pozór cicha kraina Żyje pod płaszczem utkanym jak koc Co lasem jeziorem i łąką Przykrywa równo i dobro i zło Rośnie pod płachtą już sam Trujący łan Na krzywdzie…

Na moje 88 urodziny

Miasto gęste od krytych pasaży, wąskich placyków, arkad, schodzące tarasami ku morskiej zatoce. I ja, zapatrzony w młode piękno, cielesne i nietrwałe, jego ruch taneczny wśród starych kamieni. Kolory sukien…

List od czytelnika

Za dużo o śmierci, o cieniach. Napisz o życiu, o zwykłym dniu, o pragnieniu ładu.   Dzwonek szkolny może być wzorem umiarkowania, nawet erudycji.   Za dużo śmierci, zbyt wiele…