stany

Agnieszka Wolny-Hamkało

Fast foody, bo lubiłeś jedzenie w powietrzu,
kable, bo pamiętam, jak je nawijałeś na bębny.
Wiedzieliśmy od początku: to miasto nas nie pomieści.
Za bardzo siebie nie przypominamy.
A może będzie jak w wierszu Casado?
Małe miasta się rozrosną i połączą w jedno,
takie, w którym będzie miejsce
i dla małej, i dla ciebie, i dla mnie.
Byłam w złym stanie, ale teraz
wprowadzam / wyprowadzam się.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Panna Anna

Kiedy wieczór gaśnie I ustaje dzienny znój – Panna Anna właśnie Najwabniejszy wdziewa strój. Palce nurza smukłe W czarnoksiężkiej skrzyni mrok, I wyciąga kukłe, Co ma w nic utkwiony wzrok….

8

8. Teraz od końca. Bywają tak wilgotne rzeki, że sama myśl o praniu wywołuje drętwotę na koniuszkach palców. Kobiety już dawno zawiązały tajne stowarzyszenie. Łączy je wspólne powinowactwo, wspólne zamykanie…

Przedmowa

Ty, którego nie mogłem ocalić, Wysłuchaj mnie. Zrozum tę mowę prostą, bo wstydzę się innej. Przysięgam, nie ma we mnie czarodziejstwa słów. Mówię do ciebie milcząc, jak obłok czy drzewo.To,…