akryl

Agnieszka Wolny - Hamkało

Mojej mamie, jak spała z bzem, śniły się cmentarze,
więc teraz wchodzę po cichu w kwiatami ogrzane
powietrze, żeby pocałować cię w piegi, których NIKT nie widzi.
Żeby wejść ci w słowo. Dzień, w którym po raz pierwszy
sfilmowano śmierć białej krwinki, był dniem, kiedy od nieba
oddzielało nas tylko kilka centymetrów akrylu. Oglądaliśmy
na ekranie piękne opolanki w żakietach w paski –
moja marzycielska dusza była jak dmuchany olbrzym,
jak czarne, gumowe jojo – wracała i wracała. Jej próby samobójcze
w stylu białej krwinki nikogo już nie obchodzą. Więc może odgrywać
matkę albo marszałka, machając rękami, rzucając butelki do jeziora.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny - Hamkało

Wiersze popularnych poetów

WYSPY

Męczyło nas słońce (zatkaliśmy otwory bielizną) w samym sercu stada. Białe wiersze używały ciekawych narzędzi wymyślonych przez Indian. Dzieliłam sekundy na drzewa. Moja załoga pijała powietrze w sukienkach zielonych od…

Niebo złote ci otworzę

Nie­bo zło­te ci otwo­rzę, w któ­rym ci­szy bia­ła nić jak ogrom­ny dźwię­ków orzech, któ­ry pęk­nie, aby żyć zie­lo­ny­mi li­stecz­ka­mi, śpie­wem je­zior, zmierz­chu gra­niem, aż uka­że ją­dro mlecz­ne pta­si świt. Zie­mię…

Aleksandra i funk

* się skóra alabama czarna słodka naga ściana i sobota krew i lód biodra biodra lekki musujący płomień przez żyły rytm brudna dzisiaj odra reszta która jest ruchem ust bo…