Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza

Tomasz Pułka

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza
od tych właśnie słów
a potem grał siebie samego
we własnym teatrze
sadzając na widowni pożyczone Ja

Ktoś może mnie całował
słowami skradzionymi z przegryzionych ust
nie wiem co prawda kto winowajca jakie imię pokuty
ale to piękne bo nic nie rozumiem

Proszę nie wchodzić nie zaczynać
nie rośnie tu nic bo nie ma światła

Po co więc ci szukać kiedy
nigdy to kiedy nie będzie znalezione

Pozwól mi tylko je teraz zapisać

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Biedny chrześcijanin patrzy na Getto

Pszczoły obudowują czerwoną wątrobę Mrówki obudowują czarną kość Rozpoczyna się rodzieranie, deptanie jedwabi, Rozpoczyna się tłuczenie szkła, drzewa, miedzi, niklu, srebra, pian Gipsowych, blach, strun, trąbek, kiści, kul, kryształów –…

Z lat dziecięcych

Przypominam — wszystkiego przypomnieć nie zdołam: Trawa… Za trawą — wszechświat… A ja — kogoś wołam. Podoba mi się własne w powietrzu wołanie, — I pachnie macierzanka — i słońce…

Świętość

Począłem cię w marmurach światła i w drzewie wonnych sosen, moja ty rzeko nieodgadła dłutami wioseł. Potem cię wiodłem z gór mocarnych, z przestworów pełnych głosu, gdzie noże siklaw śniegi…