Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza

Tomasz Pułka

Niekoniecznie nikt nie zaczynał wiersza
od tych właśnie słów
a potem grał siebie samego
we własnym teatrze
sadzając na widowni pożyczone Ja

Ktoś może mnie całował
słowami skradzionymi z przegryzionych ust
nie wiem co prawda kto winowajca jakie imię pokuty
ale to piękne bo nic nie rozumiem

Proszę nie wchodzić nie zaczynać
nie rośnie tu nic bo nie ma światła

Po co więc ci szukać kiedy
nigdy to kiedy nie będzie znalezione

Pozwól mi tylko je teraz zapisać

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Uczony oszust

Kabel spięty z lejem przy pomocy spinki więcej nam tłumaczy niż stateczny szczegół, niż uwaga artykułu, gdy pijany sięga. Łup panoszy brzemię. Niezbędne są wyniki. Kiedy wychodziłem, on zapuszczał tkanie. Dla…

Poriomania

Jeszcze nie było powrotu, ale migały szkiełka wydłubane wprost z ziemi. Z matowej wilgoci przymkniętych oczu, podkrążonych siniaków. Jeszcze ryczała skulona przy piecu, trącając zębami sadzę. Tak, czytaliśmy te bajki, uczyliśmy…

Nadzieja

eżeli nam się uda to cośmy zamierzyli i wszystkie słońca które wyhodowaliśmy w doniczkach naszych kameralnych rozmów i zaściankowych umysłów rozświetlą szeroki widnokrąg i nie będziemy musieli mówić że jesteśmy…