Rozdzielczość

Tomasz Pułka

a wszystko wskazywało jakby uniesionym palcem
morze pełne sensu wylewa za burtę wyobraźni

to tutaj dwa dystychy znaczą więcej niż wyż
sumiennie biorący w panowanie granice

markowane seksem jaźni rosnących w nagim
lesie gdzie moja ręka sięga po owoc tam twoje

usta napoczynają północ gdzie słyszę wyraźnie
szum krwi w muszli tam twoje „wyszli” w stosunku

do gości gdzie „gdzie” zgubione jak część garderoby
tam twoje spojrzenie myje łzami groby i wreszcie

gdzie łupina jak łódź szuka martwych portów tam
twoja uwaga kreśli trwanie nurtu przedmiotu

Twoja ocena
Tomasz Pułka

Wiersze popularnych poetów

Do Józefa Bohdana Zalwskiego

Dobrze tęczy się zielenić, Błękitnawić i czerwienić, Tej Wielmożnej Pani!… Ale chmurki oddalone By jagnięta pogubione, Te – kto chce, to gani. 2 Ej – i z lutnią złoto-runą, Złoto-ustą, siedmiostruną Nieba obiec sklepy Lżej – niż piosnkę raz zaczętą Już we fletnię dąć pękniętą…

Wrażenia z wycieczki do muzeum

A tu widzimy bohatera: jakże podobny w swym milczeniu do światła uśpionego teraz cieniem wspartego na ramieniu daty – co z kurzu szaf wyrasta. A tu widzimy rozstrzelanych: tak rozstrzelanych że aż żywych w takiej pamięci że słyszymy krew rozchlapaną na papierze i choć nie…

DARDANELE

Nad ranem twardnieje język zatarty jak silnik w spływie cieśniny Bosfor. Zostaje jeden wyizolowany rzeczownik. Emituje słabe światło biały fosfor. Strzela źdźbło. To jest szorstka powierzchnia pudełek. To są smugi dyfuzyjne. Chrzęst śrub obróconych w betonie. Słyszałbyś, gdyby nie lodówki. Patrzymy, trzymamy się za ręce….