odwiedziny

Agnieszka Wolny-Hamkało

Zakonniczka z dołeczkiem w brodzie i drewniany chrystusik
patrzą na mnie złowrogo, a ja plastikowym grzebykiem
czeszę włosy babci i dmucham w jej cienką puszystą kitkę,
która jest nasionkiem dmuchawca i chociaż mi nie wolno –
jestem szczęśliwa i staram się to ukryć: śmieję się w otwartą dłoń,
śmieję się w łazience, gdzie siostra pierze pieluchę
i zgniata paznokciem pająka tańczącego na umywalce,
chcę cię – myślę. Za oknami do rzeki wpada deszcz,
ma zapach dziecięcego szamponu do włosów i kawy.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Rozum

Bezbłędny w myleniu poglądów w niezbitych dowodach które sobie przeczą. W zbitych z tropu taktach Coraz mniej w tobie leukocytów światła Już cię nic nie oświeci Może jeszcze ciemność.

Twoja głowa na mojej piersi

Moim prawym ramieniem zamykamy się we śnie Jeśli będę musiał, przez sen, odwrócić się na drugi bok, zamkniemy się lewym Tylko trzymaj mnie, trzymaj mnie mocno, sen ma zamek i…

SchiroRenia

Chyba jestem anormalna Głosy słyszę w głowie swej Krąży za mną jakaś tajna Chuć o której mało wiem Gdy co rano w lustro włażę Ładnej buzi warto chcieć Ona jęczy…