zimny czwartek

Agnieszka Wolny-Hamkało

To było? Badam palcami obtarcia, zapałka
w kieszeni, podrażnione płuca, ślady wron pod oknem
za kratą. Tu, wewnątrz, można by coś zrobić. Z wiekiem
przewiduję kilka ruchów wstecz i uznaję to za bezcelowe.
Kiedyś realizm kojarzył mi się z obrazami. Zapachy
zostają we wnętrzach poduszek. Tak już jest,
że nam łatwiej wieczorem. Rano wietrzenie,
twoje słowa fruwają jak szpaki, lodowate
i mroźne. To, co było silniejsze od nas,
leży wdeptane w dywan i śmierdzi.

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

NAZWY

Rozdwojony warkot motocykli: wiatr nam robił kąpiele chemiczne. Okładki książek w pociągach, japońskie słoneczko przeżarte przez mole. Miała być burza, ale nie chciała i wyszedł z tego jeden ciepły dzień.

Runą i w łunach spłoną

1. Runą w łunach, spłoną w pożarach Krzyże kościołów, krzyże ofiarne I w bezpowrotnym zgubi się szlaku Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków 2. O słońce jasne, wodzu Stalinie Niech władza…

Kościeliska

Oto tatrzańska sielanka Łagodną wabi ponętą, Jak dziewczę, co uśmiechniętą Twarzyczką wita kochanka… Przez skał rozdartych podwoje Przegląda wąwozu łono, Gdzie szumią srebrzyste zdroje Melodię głazom nuconą – Przez skał…