PSALMY

Agnieszka Wolny-Hamkało

Nagi jak psalm stypendysta ZUS-u
ostrzega przed truskawkami z tuneli
i patrzy na mnie z odrazą: zero pożytku
z takiej chudej mamy. Nie to co szare
dorodne łabędzie karmione jabłkami,
a ja co, nawet kurtka robi się za duża.

Dziewczynki poszły na Hańbę,
a chłopcy na Wojnę. Dzieci mają
angielski, a ja mam okienko.
Ile motyli wejdzie w te futryny —
tyle w termosie nanieś śniegu z gór.

Popracujmy nad sobą
w małych domkach na wsi.
Więcej we mnie ziemi niż doktor
wypatrzy i podobno w czapce z arbuza
chodzi ta, której kurtka robi się za duża,
kiedy śpi na wznak

Twoja ocena
Agnieszka Wolny-Hamkało

Wiersze popularnych poetów

Wierszyk dla piegowatej Ninja

I Zakaz, albo przyzwolenie na zamknięte oczy, teraz, kiedy patrzysz. Pokój ciemny i pełny, gdzie znów jestem bezdomny. Tyle tu ciała, choć ślina wciąż gorzka: włos na języku, Adam w…

Tańcz maszka

Tańcz, Maszka, tańcz Na stole wśród butelek roześmiana stań Patrz, jak oczy płoną Rzuć chustę swą czerwoną Jak szalona tańcz. Tańcz co masz sił, Niech widzą, że to ogień, ogień…

Wiersz dla Joanny Turczyńskiej, z prośbą o uwagę

Potrzeba by pretekstu, głównej ulicy, albo radzieckiego karabinu z kwiatem wetkniętym w lufę. Te obrazki są pomysłem w gruncie rzeczy, jeśli ziemia nie jest zbyt słodka, nie szczypie w język. Możemy spróbować,…